|
Miejski Program Edukacyjny „Daj sobie szansę” to okazja do wzbogacenia swoich umiejętności w każdej dziedzinie dla wszystkich uczniów - bez względu na to, czy są uzdolnionymi humanistami czy „ścisłowcami”. Program ten jest nowym pomysłem Wydziału Oświaty Urzędu Miejskiego w Koninie oraz I Liceum, II Liceum i III Liceum w Koninie. Narodził się w czasie tegorocznych wakacji. Zajęcia odbywają się w trzech konińskich liceach już od półtora miesiąca. W związku z powstaniem projektu w piątek, 27 listopada br., w II Liceum im. K. K. Baczyńskiego w Koninie odbyła się konferencja prasowa. Wśród zaproszonych gości znaleźli się dyrektorzy trzech konińskich liceów razem z uczniami (biorącymi udział w projekcie) i nauczycielami. Gośćmi specjalnymi byli wykładowca matematyki Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu dr hab. Mieczysław Cichoń oraz pani Ewa Różycka – kierownik Wydziału Oświaty Urzędu Miejskiego w Koninie, organizatorka programu. W konferencji wzięli udział także przedstawiciele lokalnych mediów oraz redaktorki gazetki szkolnej II Liceum w Koninie „Magiel” – Emilia Sparażyńska i Monika Pęczkowska. Zaproszeni goście wypowiadali się zarówno na temat przyczyn powstania projektu, jak również dzielili się wrażeniami związanymi z pierwszymi zajęciami. „Widzimy potrzebę pracy z uczniami, którzy mają pasję i chcą rozwijać zainteresowania” – mówiła pani Ewa Różycka. Zwróciła uwagę na to, jak ważnym elementem programu jest współpraca szkół różnych poziomów i integracja młodzieży w wieku gimnazjalnym oraz ponadgimnazjalnym. Przedstawiła również cele oraz możliwości, jakie daje uczniom ten sposób nauki – rozwój pasji oraz możliwość spotkania z ciekawymi ludźmi.
Z entuzjazmem mówili o projekcie również jego uczestnicy. „Zajęcia spodobały mi się ze względu na to, że to nie jest sucha teoria” mówiła Anna Wojciechowska, uczestniczka zajęć biologiczno-chemicznych. Oprócz przeprowadzanych doświadczeń uczestnicy chwalili również nauczycieli oraz możliwość poznania środowiska liceum. Jednak początki nie były proste, o czym wspomnieli organizatorzy, czyli dyrektorzy konińskich liceów. Obawy związane były z tym, na ile uda się połączyć pasję z rzeczywistością, ilu będzie chętnych. Jednak pani Eltman, której syn jest najmłodszym uczestnikiem zajęć, potwierdziła, że taka idea jest potrzebna i przynosi wiele korzyści. Oczywiście jest to zasługa również nauczycieli, którzy starają się, by zajęcia były atrakcyjne.
Organizatorzy programu już myślą o kolejnych edycjach przedsięwzięcia, a także o rozszerzeniu projektu na niższe poziomy edukacji, czyli szkoły podstawowe. Popularność i zainteresowanie wśród uczniów daje duże nadzieje na kontynuowanie zajęć także w przyszłych latach. Wszystko zależy od uczniów. A zatem, miejmy nadzieję, że pokażą jak wiele daje im ten projekt, by również następne roczniki dały sobie szansę.
|